jurodiwy-pietruch - komentarze

[strona główna]

[dodaj komentarz]

44 W OBROCIE A W NIM COŚ Z ZUPEŁNIE INNEJ BECZKI


W dystrybucji jest już drugi numer pisma "44" a w nim kawałek poświęcony JP2 napisany na 10 lecie "Listu do Artystów". I z niego  taki fragment:


Drogi współczesnej sztuki, a także literatury, wbrew zaklęciom Tamtego Papieża z „Listu…” - rozchodzą się  z drogami wyznaczanymi przez Kościół Rzymsko-katolicki. Można powiedzieć, że z narastającą wzajemnością. Nasza, polska sztuka odwołująca się wprost do prawd wiary - razi deklaratywnością, dydaktyzmem. Wydaje jej się, że jeżeli jest słuszna ideologicznie, to nie dozna krytyki. Ktokolwiek bowiem by zechciał ją skrytykować – objawienie skrytykuje, Boga samego, przez którego natchniony jest wiersz, wierszyk, rymowanka. Nie potrzeba chyba dodawać, że szukając swojego uzasadnienia, wiele tych potworności artystycznych odnajdzie, być może wbrew intencjom, opokę swoją w „Liście do artystów” przywołując wersy o powinnościach, objawieniu, konieczności chwalenia Stworzenia i Stwórcy na każdej harfie i cytrze, chociażby była z gontu i nie stroiła.  Taka w większości nieudana sztuka, literatura specjalnej troski znajduje poparcie i oparcie, w taką się inwestuje i podtrzymuje – bowiem słuszna. Realia polskie, w których doszło już do kilku precedensowych procesów i skazań artystów za obrażanie uczuć religijnych - wyraźnie wskazują jak miejsce sztuki widzą Urzędnicy od pana Boga, bo to nie wynika z deklaracji, ale  z praktyki. Nikt w obronie wolności artystycznej się nie zająknął, bowiem liczą się przede wszystkim owe „uczucia religijne” co do których istnieje podejrzenie, że imię ich nadęcie, obraza i neuroza, bowiem jakoś dziwnie dochodzą do głosu głownie jako znieważane, obrażane. Wystarczy poczytać – co nie daj Bóg – antologie poezji chrześcijańskiej, kąciki poezji w prasie katolickiej, przyjrzeć się koncertom ku czci, gdzie ten sam garnitur pieśniarzy nie mających wiele do powiedzenia poza konfekcją (wyjątkiem jest może Marek Bałata, 2Tm2,3, Lao Che, Leszek Możdżer – ale oni w tych koncertach nie występują). Wreszcie, jeżeli ktoś ma jeszcze wątpliwości jaka sztuka wspiera się na kościelnych instytucjach – niech przyjrzy się pomnikom Naszego Papieża od Suwałk po Bogatynię i od Szczecina po Ustrzyki.  Owszem, szczerość intencji bije w oczy na równi z nieporadnością lub niechlujstwem, archaiczną stylizacją, czołobitną grzecznością i unikaniem jak ognia spraw żywotnych i jątrzących. Ma być pokora, służebność i szanowanie tajemnicy, którym to słowem chętnie zasłania się wszystko to, na co nie istnieją proste i bezbolesne odpowiedzi. W tej hierarchicznej strukturze rozumny artysta – filmowiec, muzyk, poeta – jedną z władz rozumu jest przecież krytycyzm – nie będzie umiał się odnaleźć i będzie szukał tlenu. I wydaje się, że nikt takiego wariata – gotowego do rozmowy, jurodiwego, nawiedzonego idioty – nikt nie wyczekuje. Nie ma dla niego miejsca nawet w przedsionku czy pod schodami tej Katedry z której tak często czuć kadzidłem a tak rzadko powietrzem, czymś zdatnym do normalnego oddychania.


2010-02-22 00:58:10

komentarzy: 9

tomasz |
2010-02-27 20:01:05 | 192.168.14.121, 83.18.39.242
  ale, ale!

rzecz cała, w jednej gazecie codziennej się rozgrywa. rozgrywa, bowiem, jak już zostanie dobrze rozegrana, to dalej, no, wiadomo..
i, jeszcze; dwaj przyjaciele z boiska rozgrywają. a jak rozgrywają! że, nic, tylko kupywać i, czytać! kupywać, i czytać!


tomasz |
2010-02-27 19:51:28 | 192.168.14.121, 83.18.39.242
  a dziś, sąd nad śp. Kapuścińskim.

jest tak: nagle spostrzegł(Kapuściński), że coś zaczęło się dziać. że, oto, jest szansa by, nagle zaistnieć. że, ni stąd ni zowąd może on, Kapuściński zaistnieć. więc, chwyta szansę, i wynosi Go ona. On, dalej, pomaga szczęściu, rzuca się w wir losu i, wygrywa. bierze,raczej dostaje od życia, więcej niż mu się śni. owszem, stara się, przykłada, daje z siebie wszystko, jednaj poczucie szczęścia, trafu, nie opuszcza Go, ani na chwilę. boi się tego szczęścia. stara się nie prowokować, nie kusić losu - grzeczny, wycofany, cichy. na nic. weź z życia więcej niźli możesz, niźli się należy tobie, a odbiorą Ci,nawet po śmierci. no i odebrali. odebrał ten sprawiedliwy, co nie mógł zasnąć - wiedząc. Domosławski mu jest.
ten ci umrze szczęśliwy! spełniony. amen!


Russ ----> Tomasz |
2010-02-25 13:59:43 | 77.223.201.83
  Teraz tak wszędzie: weźmy takie szkoły. Upowszechniło się myślenie, że dobra wiedza to taka, którą uczeń jest w stanie przyjąć (wedle średniej krajowej oczywiście), a nie taka, która stawia poprzeczkę, rodzi wyzwania, motywuje do przekraczania barier. Czyli - czym wiedza bardziej sformatowana, tym lepsza dla dziecka (sądzą na przykład rodzice), bo nie ma ryzyka, że dziecko wyjdzie w swoich oczach na słabsze intelektualnie, niż jest.


Tomasz |
2010-02-24 14:29:04 | 78.8.199.228
  a bo Oni dobrze wiedzą - czego nie wie chyba jurodiwy pietruch - że, sztuka ma: po pierwsze nie upokorzyć publiki,(wiernych);po drugie być taką, by, jeden, czy drugi mógł mniemać, że gdyby tylko chciał, to, sam też by mógł tak machnąć!
jak się zna, a jeszcze lepiej, jak można przepowiedzieć ciąg dalszy to, rzecz musi być dobra!


Jurodzisk |
2010-02-22 23:20:34 | 83.22.146.83
  list to ogólna rama, tak jak to staram się zaznaczyć w moim tekście, trochę szlachetnie archaiczna, ale tylko rama. Ale to co się wypełnia w tych ramach, przynajmniej w Polsce to coraz częściej jest pustka.

Czy ktoś sobie wyobraża, że np. biskup Nycz albo Życiński stawiłby się na rozprawie w sądzie w sprawie Nieznalskiej, niezależnie od tego czy ona jest wielką artystką czy nie - chyba nie jest, ale nie wiem tego na pewno. I jak ten Biskup mógłby wystąpić w roli świadka obrony. To by było ładne - to raz a dwa - byłoby czytelnym sygnałem że Kościół sobie życzy nie sztuki na klęczkach ale sztuki dobrej.


Krzysztof K |
2010-02-22 22:28:09 | 94.254.241.95
  Byłem na koncercie Budzyńskiego na Festiwalu Chrześcijańskim w Łodzi - to było to!!


dr A. Nielski |
2010-02-22 17:46:14 | 193.251.50.253
  No jest cóś w tym. Na przykład u nasz we Francji artyści związani z chrześcijaństwem stawiają na jakość, a List do artystów jest dla nich drugą Bibią.


Jurod--->Russin |
2010-02-22 12:47:07 | 83.4.222.102
  więcej w okolicach strony 264 w "44" :)


Russ ---> Jurod |
2010-02-22 10:41:03 | 89.77.114.171
  To Twoje, pra? Podpisuję się wszystkiemi kończynami pod wymową.