polonez-caro-4-411c65e22504fead1

Na zewnątrz taksówkarze zbici w grupkę gadają o niczym, interes słabo się kręci, kolejka do słupka od ulicy 1 maja. W dwóch rzędach. Pijany dziad w popuszczonych w kroku dżinsach, kozaczkach typu „relax” i jakiejś obleśnie rozchełstanej kurtce co chwila podchodzi do nich, orbituje. Chce się z kimś napić i plastikowy kubek to on ma, tyle, że bez wkładu. Odganiają go, to wraca bo chciałby zapalić, ale ani zapalniczki ani fajki. Ktoś go częstuje, odpala i macha ręką, żeby sobie peszedł.

- Edek, masz i weź odwal się, idź sobie, kurwa, w jasną cholerę – rzuca któryś z dryndziarzy oparty dumnie o maskę swojego „Poloneza Caro”.

- …Nooooo to kurwa… daj na zapas jednego jeszcze… no, jakby się znowu chciało zapalić….

- Edek, weź wypierdalaj już, no w podskokach

Edek zrezygnowany ze złością gniecie plastikowy kubeczek i mamrocząc coś niezrozumiale rusza w kierunku nieodległego dworca autobusowego. W chwiejnym marszu zaczyna wykonywać posuwisto-zwrotne ruchy miednicą na widok dwóch całkiem zgrabnych dziewczyn niosących wspólną walizkę. Pogięty kubeczek rzuca ze tuż przed maskę stojącego opodal starego mercedesa 280.

- Edek! – Jeden z taksówkarzy wyraźnie się ożywił – podnieś to kurwa bo ci pierdolnę! Śmietnik jest do tego dziadu zarzygany! No!

- A ja co myślisz, że nie zarabiam?! – Edek odwrócił się i do ruchów leźwi dołożył okrężne ruchy prawą ręką nad głową w takt niesłyszalnej muzyki – Ja kurwa siedem stówek mam i kiedyś jeszcze przyjadę do tego miasta i zobaczysz co se zrobię – ruchy okrężne ręki wzmogły się, jakby poprzez ten ruch chciał wyrazić co i jak sobie zrobi – jaaaaaa se kurwa zrobię, a co myślisz, ja se zrobię…… naaaaa RZADKO!

- Edek kurwa podnieś tego śmiecia! – Drugi taksówkarz, trochę większy za to w okularach ruszył gniewnie w jego stronę – Edek, bo zobaczysz!

Dziadyga oparł się tułowiem o maskę samochodu i wykonał niełatwy w jego stanie skłon do ziemi. Delirycznie trzęsącą się ręką uchwycił kubek i wyraźnie pokrzepiony testem własnej sprawności odwrócił się do taksówkarzy ponownie gibiąc się w takt muzyki, którą słyszał tylko on sam żeby wyśpiewać na melodię ludową: – Ło mój Boże, mój Boże… kiedy ja se w końcu włożę… stooo złotych do kasy, co zrobisz… kurwa… takie czasy.

- Dobra, idź już dziadu idź!

- Aaaaaaa….kurrrrrwa wierszyki umiesz zapodawać…? Oooo, na przykład takie: Koraaaleeee se nosisz… jaaaa Ci perły kupieeeee….aaaa korale maaaam w dupieeeeeee….

- Edek, kurwa, spierdalaj, jakbym wierszyki umiał pisać to bym, kurwa, na taksówce nie robił!

Zapowiadają Twój pociąg.