MARCIN ZEGADŁO RZUCA PUBLICZNIE MYŚL O NARODZIE A ZENON KAŁUŻA PODEJMUJE MYŚL ŚMIAŁO I PROWADZI DO KOŃCA SWOJEGO ALBO NARODU ALBO JEDNEGO I DRUGIEGO

Na przykład w latach trzydziestych Niemcy mieli narodowy socjalizm. Polacy od dzisiaj, to jest od dnia podpisania przez Prezydenta RP ustawy medialnej mają – „media narodowe” – jak określiła je przed momentem Pani Sadurska. Jestem przekonany, że dla Pani Sadurskiej fakt ów można zamknąć w sformułowaniu – „dobry początek”. Zastanówmy się wspólnie, co jeszcze w najbliższym czasie stanie się z „publicznego” – „narodowym”.

(Marcin Zegadło, 7 stycznia 2016 roku)

 

Oczywiście, że narodowi się należy aby wiele rzeczy było jego. A nie prywatne, towarzyskie,

obywatelskie czy publiczne. Bo to się źle kojarzy, telewizja i radio, nie będą już publiczne

ale narodowe. A to dopiero dobry początek dobrej zmiany. Już niedługo nie będzie publikacji

i widowisk, ale będą narodniska i widowiska, przy czym te ostatnie też się zlikwiduje, bo na co

komu widowisko w narodzie, kiedy naród potrafi sam sobie być widowiskiem? I nie będzie

trzeba wcale przywracać Urzędu Kontroli Publikacji i Widowisk na ulicy Mysiej w Warszawie

bowiem to się kojarzy z cenzurą a cenzury przecież nie ma a poza tym cenzura ze swojej natury

jest wybiórcza. Zamiast tego się powoła Urząd Kontroli Narodu.Na przykład na ulicy Smoleńskiej

w Warszawie. Chociaż to podejrzanie blisko Cmentarza Żydowskiego. I wierszy nie będzie się publikowało

tylko unarodowiło. A jak ktoś wydrukuje prozę to będzie się mówiło że cię wynarodowił. Więc lepiej będzie

jednak nie drukować, nie publikować. Bo będą różne stopnie wynarodowienia. Będzie wynarodowienie  w antologii

pokonkursowej, prasowe, książkowe, internetowe albo, o zgrozo – ogólnopolskie. Tylko publikacja w dzienniku ustaw

będzie się nazywała nacjonalizacja. Na przykład będzie nacjonalizacja nowelizacji Kodeksu Cywilnego.

Albo nacjonalizacja nowelizacji Ustawy o Zwalczaniu Bezrobocia. I będzie Narodowa Służba Zdrowia,

która będzie miała ładny skrót, budzący mimowolne skojarzenia. NSZ. Nie mylić

z NZS. A ulice, parki, skwery, place to już nie będzie przestrzeń publiczna, wspólna tylko

narodowa, obszerna jak lebensraum. I nie będzie nawet toalety publicznej tylko narodowa.

I opinia nie będzie publiczna, tylko narodowa. I będzie się badało tę opinię przez ośrodki

badania opinii narodowej ale że naród będzie jeden, to ośrodek też. I on będzie wiedział

czego oczekuje naród. Który będzie jeden jak Jedna Rosja a imię jego będzie legion.

A na ulicach, w parkach, skwerach, plażach nie będzie porządku publicznego tylko narodowy.

I będzie go widać latem jesienią, zimą, wiosną. I nie będzie można palić papierosów

w miejscach publicznych, czyli narodowych a że one będą wszędzie to nie będzie można

palić nigdzie. I drogi nie będą publiczne, tylko narodowe i zawsze będą prowadziły

do celu jakim jest dobro narodu a nie jakieś tam Zaleszczyki czy inne miejscowości.

Bo żeby się po nich poruszać trzeba będzie mieć paszport, potwierdzający, że podróż członka

narodu wyraża dobro ogółu, Narodu przez wielkie „N”. A jak nie – to nie. I zamiast Rzecznika

Praw Obywatelskich będzie Rzecznik Praw Narodu i on będzie badał, czy obywatele są dobrymi narodowcami.

A jeżeli narodowcy coś zrobią pojedynczemu człowiekowi, to on będzie

sprawdzał jak na tym wyszedł naród jako całość i jak się do tego mają jego prawa i czy aby

czasem ten obywatel czegoś nie robił na szkodę narodu. Szkoły, przedszkola, żłobki, gimnazja

nie będą publiczne, tylko narodowe. I wszelka komunikacja zbiorowa w miastach, wsiach

i między miastami, wsiami nie będzie publiczna tylko narodowa. I zamiast biletu trzeba będzie

powiedzieć do kasownika „ soczewica, koło miele młyn ” a kto się pomyli albo zamazurzy,

albo zabałaka, albo zaszwargocze, zajedzie ślonsko godko albo kaszëbskô mòwa to się go

powiesi na śmierć za szyję na murach Krakowa jak za Króla Łokietka. I w teatrach, filharmoniach,

kinach nie będzie już publiczności tylko narodowość. Wielka, ogromna. Nie będzie już prywatek,

tylko narodówki albo nacjonałki. Pod nadzorem Rzecznika Praw Narodu oczywiście. Agencje towarzyskie,

to nie będą już burdele tylko domy narodowe, gdzie będzie narastać tkanka narodu,

jak w lebensbornie. I nie będzie już nigdzie więcej turnieju tańca towarzyskiego tylko same

turnieje tańca narodowego.I tam się będzie się tańczyć same obertasy, polonezy i polki

- chociaż polka to czeski taniec ale nazwę ma słuszną. I flirt nie będzie towarzyski

tylko narodowy. I w ogóle nie będzie się bywało w towarzystwie tylko w narodzie.

I nie będzie się mówiło „towarzysz podróży” ani „towarzysz zabaw dziecięcych”

tylko narodowiec podróży i narodowiec zabaw dziecięcych. I podmiotem prawa

nie będzie obywatel tylko członek narodu. Bo wszystkie członki będą narodu i naród

będą wspierać. I nie będzie można wpaść w złe towarzystwo tylko w zły naród.

Jak my wszyscy. A wiedz że z narodu nie można się wypisać. Nie da się z niego wyjść.

Trzasnąć drzwiami.