Archiwum dla Czerwiec, 2012

PRZYJACIEL NAJEMNIKA


„Mój przyjaciel najemnik” Jamesa Brabazona to niezwykła opowieść o przyjaźni na przekór światu, historii i prawdopodobieństwu. Wiosną 2002 roku autor, jako młody dziennikarz próbuje dotrzeć do rebeliantów walczących o obalenie reżimu Charlesa Taylora w Liberii. W ramach kontraktu na film o tych wydarzeniach otrzymuje też do ochrony najemnika, weterana sił specjalnych RPA – Nicka du Toit. Afrykańska przygoda w jaką obaj się zanurzają to koszmar postokolnialnego świata, w którym okrucieństwo plemiennych jatek miesza się z intrygami wywiadów mocarstw i dawnych europejskich metropolii z nieczystymi pieniędzmi, klekotem kałasznikowów i bezbronnością cywili. Przychodzi też moment, w którym młody dziennikarz nie ma już pieniędzy na opłacenie ekipy filmowej i zostaje sam. Jedynym, który postanawia mu nadal, mimo braku zapłaty ani nawet nadziei na nią, towarzyszyć jest właśnie najemnik, Nick. Jednak w ciągu dalszym opowieści nie jest to postawa aż tak bardzo jednoznaczna, najemnicy bowiem mają swój niewidzialny świat ukrytych interesów i relacji, przenikający przez fronty śmiertelnych wrogów. Książka Brabazona to nie tylko swoista literatura faktu ale także próba refleksji o tym  na ile w ogniu konfliktu można zachować bezinteresowność, bezstronność, neutralność. Po lekturze ksiązki Brabazona zostaje więcej pytań niż odpowiedzi. Takich jak pytanie jakie Nick du Toit, które zadaje autorowi gdzieś w liberyjskiej dżungli – Mówią o mnie najemnik, bo strzelam za pieniądze, ale który żołnierz robi to zupełnie za darmo? I wreszcie najtrudniejsze – czy  istnieje wielka różnica pomiędzy najemnikiem używającym kałasznikowa a najemnikiem używającym kamery, jeżeli jedynym motywem pozostają pieniądze i zysk? Szczególnie gdy w drugiej części Nick prponuje młodemu, żądnemu śławy dziennikarzowi sfilmowanie zamachu stanu w Gwinei Równikowej na wyłączność, nie ukrywając nielegalnego charakteru tego przedsięwzięcia. Ta druga część, pokazująca kulisy tej, ale zapewne wielu innych, podobnych operacji na świecie kto wie czy nie jest bardziej fascynująca, niż ta pierwsza.