Archiwum dla Lipiec, 2006

Z ŻYCIA WROGICH UKŁADÓW 1. WYŚCIGI KACZEK NA TAMIZIE.

Ledwo przebrzmiały echa złosliwej propagandy doszukującej się bożej podszewki (drugiej rzecz jasna!) w wybuchu epidemii ptasiej grupy w stadzie kiokudziesięciu Bogu Ducha winnych łabądków na Bulwarze Filadelfijskim w Toruniu a już znowu wrogie nam ośrodki knują jak knury! Ledwie zakopano kartofle wojny mit ein schwer spass a już ktoś wykopuje nowe grule i to oczywiście nie w naszym kraju, bo tutaj by się nikt, żaden podrzygacz, nie odważył. Tutaj by go zaraz zmiotła niczym tsunami fala społecznie słusznej obrazy. Nie. Tym razem uderzono boleśnie w naszą rację stanu gdzie indziej? A gdzie?
Oto co donosi P.A.P. (Polska Akcja Przeciwna):

rd.jpg

„Tamiza upodobniła się w niedzielę do wielkiej wanny, gdy na jej wody wypłynęło około 20 tysięcy żółtych gumowych kaczek, biorących udział w wyścigu na cele charytatywne.
Imprezę opisał w niedzielę portal informacyjny BBC News.
Zabawki spuszczono na wodę w londyńskim Battersea Park. Zwyciężczyni z numerem 335 osiągnęła linię mety po pół godzinie. Silny prąd zniósł jednak niemal połowę kaczek poza wyznaczony do wyścigu olinowany tor. Część niesfornych „zawodników” schwytano w sieci.
Celem imprezy było zebranie funduszy na jeden z londyńskich domów opieki. W zamian za datki i dary uczestnicy zyskiwali prawo do jednej ze ścigających się kaczek. Pomysł imprezy zaczerpnięto z USA, gdzie wyścigi kaczek przyniosły na cele dobroczynne miliony dolarów.”

Pytanie musi paść. Kto w tym naprawde maczał palce?!

Bądź czujny!
Wróg nie śpi!

CZYTANIE Z HERBERTA.

Wiem, to było zaledwie wczoraj. Ale burza przyszła tutaj dopiero dzisiaj, a podobno ona towarzyszyła ostatnim chwilom a reszta nie była milczeniem, ale epilogiem burzy. Dlatego z tomu „Epilog Burzy”:

OSTATNI ATAK. MIKOŁAJOWI

Pozwól na wstępie wyrazić zdziwienie
że oto idziemy razem na czele naszych kompanii
w różnych mundurach różne komendy ale cel jest jeden
przeżyć

Mówisz mi to słuchaj – chyba trzeba rozpuścić
naszych chłopców do domu do Margot do Kasi
wojna tylko na defiladach jest piękna
a poza tym wiemy dobrze – błoto krew
szczury

Kiedy to mówisz lawinowy ogień artylerii
to ten łajdak Parkinson zwlekał tak długo
aż wreszcie nas dopadł gdy szliśmy nieprzepisowym krokiem
z rozpiętym kołnierzykiem pod brodą rękami w kieszeniach
już na urlopie gdy nagle Parkinson przypomniał
nam że to jeszcze nie koniec że jeszcze nie skończyła się
ta cholerna wojna

Zbigniew Herbert (ur. 1924 – zm. 1998)

Czuj Duch

„TRYZUB” I „POGOŃ” OSTRZELIWUJĄ PRZEMYŚL I GDAŃSK

z3502942G.jpg
[fot. Adam Kozak / AG]

Załóżmy że w roku 2005 na terenie Ukrainy powstaje organizacja niepodległościowa Narodowowyzwoleńcza Akcja Nacjonalistyczna „Tryzub”, która wpisuje do swojego statutu i podstawowych dokumentów zniszczenie Państwa Polska, wykreślenie go z mapy Europy, biologiczną eksterminację narodu. Na północnej rubieży Polski, na terenie Litwy powstają z kolei Niepodległościowe Brygady Męczenników Narodów Północy „Pogoń”, które analogicznie do bojwoników z „Tryzuba”, głoszą że Polska to sztuczny twór w centrum Europy, bękart Wersalu, Poczdamu i Jałty, który odebrał lebensraum nie tylko bogu ducha winnym Niemcom, ale przede wszystkim Narodom Północy. Obie organizacje podobno są wspierane przez potężnych sponsorów z „Łukoilu’ i „Jukosu” a ich macki sięgają Kremla.

Pewnego lata dozbrojone w niewiadomego pochodzenia broń, w tym rakiety średniego zasięgu, obie organizacje rozpoczynaja z terenów pogranicznych ostrzał terytorium Polski. Rakiety spadają na Suwałki, Gdańsk, Sopot, Elbląg, Białystok, Przemyśl. Są ofiary śmiertelne. Rząd Polski występuje do władz Ukrainy i Litwy z żądaniem rozbrojenia „Tryzuba” i „Pogoni” na co otrzymuje dyplomatyczne wymijające odpowiedzi, prezydent Rosji natomiast wyraża umiarkowane poparcie i zrozumienie dla cyt.: „żywotnych interesów narodów słowiańskich poddanych w przeszłości operacjom etnicznego czyszczenia przez opresyjną politykę rządu Polskiego”. W oświadczeniu Kremla pojawia się także słowo o Akcji „Wisła” oraz walkach w Bieszczadach w latach 1944-47 i działaniach zbrodniczej Armii Krajowej, za której grzechy rząd Polski do dzisiaj nie przeprosił Rosji. A rakiety spadają nadal, zabijając cywili. W końcu 23 lipca wybuchają bomby podłożone przez samobójców w warszawskim metrze, w Galerii Dominikańskiej we Wrocławiu a nadmiar złego niezidentyfikowani sprawcy porywają czterech celników z przejścia w Bezledach.

Pytania za 10 punktów:
Co ma zrobić rząd R.P.? Czego byśmy żądali jako obywatele R.P. od naszego rządu i armii?
Czy pytalibyśmy o śmierć cywilów po „tamtej stronie”?

PAX, PAX opamiętanie!

BEDEKER PO TANICH PAŃSTWACH 4. WYSPY SZCZĘŚLIWE

Żeby sobie szanowne czytelnictwo nie myślało że jurodiwy to złośnik jaki drwiący derwisz, usilnie wyszukuje jakieś dziwne ewenementy. Otóż w kwestii idei Taniego Państwa wspomniane poniżej Wyspy Glorioso nie są jakimś ewenementem. Oto bowiem na przykład Wyspy Ashmore, w całej geograficznej okazałości.

at-map.gif

Mają łączną powierzchnie taką samą jak Wyspy Glorioso, ale tym nad nimi górują, że wystają wprawdzie nad poziom morza ale za to nie ma tam nic, po prostu nic. Jedno źródło pitnej wody z którego mogą korzystac rybacy z Indonezji. Najwyższym punktem jest 3 metrowa wydma na której rośnie pół palmy.
Najmniejszym terytorium pozostaje jednak chyba jednak Wyspa Tromelin, która nie ma nawet kilometra wzdłuż, ale ma za to pas startowy i stację meteo. Głównym zajęciem jej nieistniejącej ludności jest ostrzeganie przed kataklizmami w basenie oceanu spokojnego. No bo kiedyś ludnością był meteorolog, w porywach nawet dwóch, ale teraz stacja jest już automatyczna, więc ludność występuje tylko kiedy się stacja zepsuje.

te-map.gif

I to jest cel, to jest ideał ku któremu należy zmierzać wytrwale. Nie dajmy sobie wmówić rodacy że jest cacy. Żeby nasz kraj wystarczająco potanić wiele jeszcze jest do zrobienia. Zatem do pracy rodacy
co by to jeszcze spieprzyc panowie,
co by tu jeszcze
jak mawia poeta oczywiście. bo przecież nie ja.

BEDEKER PO TANICH PAŃSTWACH 3. WYSPY GLORIOSO

W związku z radykalizującymi sie postawami słońca i ziemi, w związku z cyzm oburzająco wzrasta temperatura powietrza psując dobre samopoczucie, wywołując gastryczne skręty kiszek, postanowiłem osiągnac ekstremum i pokazać jeszcze tańsze państwo niż Kongo, Mongolia, Somalia. Państwo tak tanie że tylko pozazdrościć! Oto ono:

go-map.gif

Wyspy Glorioso, na pacyfiku. To państwo oddane pod opieke Francji, uzywające francuskiej flagi, waluty i sił militarnych jest wyjątkowym przykładem awiatyzacji życia społecznego.
Powierzchnia tego Państwa to 5 kilometrów kwadratowych, a wieksza jego czesc zajmuje stacja meteorologiczna i pas startowy.
Wyspy Glorioso to państwo wyjątkowo wręcz oszczędne, ponieważ nie ma stałych obywateli, w zasadzie żyją tam tylko naukowcy (platoński ideał!) i to nie stale, ale z doskoku.
Istnieje szansa, że w związku z efektem cieplarnianym Wyspy Glorioso jeszcze zaoszczędzą na swoim budżecie, który i tak wynosi ZERO. Mianowicie w związku z tym że najwyższym punktem jest czubek rafy, wznoszący się na 12 metrów ponad poziom oceanu a wiekszość powierzchni państwa leży na wysokości 0 metrów nad poziomem oceanu – porządne wachnięcie poziomu wód po prostu unicestwi Wyspy Glorioso.
I już.
Święty spokój.
Uczmy się wszyscy taniego państwa od Wysp Glorioso!

BEDEKER PO TANICH PAŃSTWACH 2. MONGOLIA

Idee taniego państwa prą naprzód o czym świadczą nowe odgłosy likwidowanego układu o czym można przeczytać TUTAJ. Tymczasem nie zwracając uwagi na te godne pożałowania skowyty aparatu obsesji, przyjrzyjmy się kolejne egzemplifikacji idei taniego państwa, ladies and gentelman, meine Damen und meine Herren:

mg-map.gif

Mongolia,
Kraj w którym ilość gruntów uprawnych jest jeszcze mniejsza niż w Somalii, bo wynosi
Długość dróg utwardzonych wynosi 1724 kilometry przy czym Mongolia ma 48 pasów startowych i lądowisk o długości co najmniej 1200 metrów, nie jest więc jasne czy są one wliczone do sumy dróg utwardzonych czy nie. Jakby nie było, stosunek pasów startowych do długości dróg jest doprawdy imponujący, świadczy o wysokim poziomie awiacji mongolskiej w stosunku do motoryzacji oczywiście. A przy tym, zwróćmy uwagę, że przy powierzchni Taniego Państwa Mongolia wynoszącej 1.564.116 km oraz ludności liczącej 2.832.224 osób – koszty utrzymania infrastruktury liczone per capita są tak naprawdę o wiele niższe niż w Somalii.
I jeszcze jedno, bez becikowego dzietność wynosi średnio 2,25 dziecka na kobietę a przyrost naturalny 1.46% rocznie co oznacza że za około 863 lata Mongolia będzie liczniejsza od Polski. I wtedy trzeba będzie zaczać szykować się na kolejną bitwe pod Liginicą.
Bon Voyage!

Jurod

BEDEKER PO TANICH PAŃSTWACH 1. SOMALIA

W związku z mnożącymi się jak grzyby na starym murze teoriami taniego państwa, jurodiwy-pietruch postanowił zaprezentować kilka przykładów Tanich Państw, ale naprawdę bardzo bardzo tanich. To są Państwa gdzie zapewne mało kto chciałby pojechać na wakacje, ale są tanie jak barszcz i ludzka krew. Oto pierwsze z nich:

so-map.gif

I kilka przykładowych danych.
Dochód na głowę szacowany dla roku 2005 to 600 $. Nieopodatkowany zapewne.
Ilość dróg utwardzonych – 2608 kilometrów przy powierzchni całkowitej 637 tys. km kw. , czyli niewiele większej niż Polska. Prosze zwrócić uwagę jak niskie muszą być koszty utrzymania infrastruktury w takim Państwie! Żadnych okregowych dyrekcji dróg, żadnych zarządów, urzędów, koncesji. Po prostu jest droga i heja, jeździ kto chce i jak chce. A jak nie będzie drogi to też nie strata, bo i tak w zasadzie do większości miejsc nie ma dróg.
Grunty orne to 1,64% powierzchni kraju a uprawianych jest z tego 0,04%, co oznacza, że Somalia prawdopodobnie nie musi utrzymywać urzędasów z żadnego ministerstwa rolnictwa ani tym bardziej regionalnych struktur, żadnych agencji modernizacji i rozwoju! Nic, po prostu zero! I jaka od razu wielka oszczędność!

I jeszcze jedna ciekawostka – odsetek populacji powyżej 65 roku życia to 2,6% ludności kraju. Zatem Somalia nie ma też specjalnych kłopotów z emeryturami, bo najzwyczajniej nie ma komu ich wypłacać.

To tylko kilka z niezwykle korzystnych apsektów Somalii jako jednej z wzorcowych realizacji idei taniego państwa.

pax, opamiętanie

jurod