Archiwum dla Grudzień, 2003

Liga Ochrony Facetów niezbędna!

_1440.JPG

Jesteś facetem? Chcesz przetrwać hekatombę w nadciagającej wojnie płci? Nie walcz, nie opieraj się, mimikra nie jest trudna! Oto światłe porady Elizy Michalik:
„Należy też być: sympatycznym; wysportowanym, ale inteligentnym; silnym, ale kulturalnym; twardym, ale łagodnym; romantycznym, ale męskim; dowcipnym i wesołym, ale dystyngowanym i poważnym; odważnym, ale misiem; zdolnym, ale skromnym; eleganckim, ale stanowczym; praworządnym, ale gotowym zrobić dla niej wszystko (np. skok na bank); rozmarzonym, ale ambitnym oraz wypłacalnym. Jednocześnie mężczyzna musi uważać, aby: nie był zazdrosny, lecz zainteresowany; pozostawiał kobiecie swobodę, ale okazywał troskę, gdzie była i co robiła oraz nie zapominał o najważniejszych rocznicach (urodzinach, imieninach, miesiączce, dacie pierwszego pocałunku).”

Chcesz wiedzieć więcej? Przeczytaj artykuł!
Bracia nie dajmy z siebie zedrzeć skór. Brońmy sie przed biologicznym dyktatem kobiet, które podstępnie żądaja dla siebie nowych praw, nie zdejmując z nas kulturowo narzuconego odium woła roboczego i chodzącego bańkomatu!

Niech żyje plemnik, Niech żyje prostata
Niech żyje patriarchat Konstantynopola!

Pietrucha Walcząca

Co ty wiesz o Mikołaju? zamiast życzeń

miko_1.jpg

Pietrucha nie byłaby sobą, gdyby w tych konsumpcyjnych czasach nie przypomniała, że Mikołaj, ten to niby święty, istniał naprawdę, że jest patronem żeglarzy, że cała ta heca z rozdawaniem prezentów wzięła się stąd, że w czasie zarazy w Myrze, gdzie mieszkał, rozdał cały swój majątek (wtedy to ludzie mieli gest, nie ma co) między ubogich oraz nagle zubożałych w tym trzy panny, córki pewnego szlachcia, które już, już chciały ciałem swoim handlować wyposażył w posag i tak dalej i tak dalej. O ile zatem kto wierzy w świętych obcowanie – Mikołaj is still alive i proszę dzieci nie straszyć w gwiazdkę.
Więcej o Mikołaju mozna przeczytać pod tym adresem (prosze naduśnąć pogrubienie) . Nie dajmy się zawriowac kochani z okazji świąt. To juz lepiej chyba nie świętować, niż swiętować tak debilnie jak by chciała Coca-Cola.

Polska , mieszkam w Polsce – czyli akcja mrożąca krem w żyłach – Podróżni strikes back!

09432.jpg

No i stało się, rozeźleni strajkami podróżni wkurwili się i podpieprzyli kolejarzom tory między Brzezinami a Chorzowem Starym i na odkładkę wykoleili lokomotywę. Jak podaje Polska Agencja Prasowa – w ramach akcji sabotażowej BWP (Brygady Wkurwionych Podróżnych) pod kryptonimem „Tora tora tora” – znikło 75 metrów torów, a ściślej 50 metrów tora lewego i 25 metrów tora prawego. Nasuwa to pewne przypuszczenia dotyczące orientacji politycznej sprawców. Jaki będzie ciag dlaszy tej wymiany ciosów? Co sie stanie, gdy podróżni zaiwanią tory ze wszystkich kluczowych odcinków w kraju i pomimo nalegań i próśb ze strony kolejarzy, którzy dogadają się podówczas w rządem, nie dadzą się wozić i ogłoszą strajk podróżniczy?
Czy to juz wojna polsko-kolejarska?

Zagadka. Kolejny kandydat do Nobla!

1087.jpg

Zgadnijcie który z Panów na zdjęciu jest autorem wiekopomnego poematu, który pozwalam sobie przytoczyć poniżej:

Szklana skrzynka

No wiecie, taka szklana skrzynka sprzed lat, na…
Na stacji benzynowej,
Z takim wihajstrem,
Do wyciągania fantów,
Do których nie ma się jak dobrać,
No i –
I grzebie się tym czymś,
I podnosi fanty, a one wciąż spadają,
I łąpie się je znowu i próbuje przenieść,
No ale –
Niektórzy z was są pewnie za młodzi, by pamiętać te…
Te szklane skrzynki,
Choć -
Były dawniej
Na każdej stacji benzynowej,
Kiedy byłem mały.

Prosze wpisywać w komentarzach swoje odpowiedzi z uzasadnieniem i psycho-analizą trans-akcyjną typa.

Na uspokojenie – Pietrucha poleca

mixx.jpg

Ostatecznie strajki chyba odwołane. Na ukojenie nerwów wszystkich podróżnych, Pietrucha poleca posłuchanie znakomitego songu o naszej Ojczyźnie , który co do przesłania, w sumie zgadza się z tym co lata temu śpiewał Kazimierz St. Wesołych świąt. Heeek. Niech Wam rapacholin lekkim będzie.

Polska, mieszkam w Polsce czyli PKP (Pięknie Kurwa Pięknie)

strajk_pkp.jpg

A teraz dzieci wyciagamy łapki z kieszeni i bijemy brawo dzielnym kolejarzom! Własnie oni zadbali, żebym dzisiaj nie zapomniał, że mieszkam w Polsce. Słuchając argumentacji kolejarzy nie rozumiem o co chodzi? Czy pociągi mają jeździć bo dają pracę kolejarzom, czy dlatego, że umozliwiają podróż pasażerom, którzy płacą za tę usługę podwójnie (raz za bilety, drugi raz w podatkach)?!

Gadanie o dobru podróżnych jest bardzo fajne przed świetami, kiedy sie kurwa rano marznie na dworcu.
A oprócz blag cisną sie na usta pytania na puszczy:

Dlaczego od 15 lat nie zostały stworzone prawne ramy, żeby na kolej wprowadzili sie prywatni przewoźnicy? Przy takich jajach oni by sie postarali, żeby za blokowanie torów utopić PKP przed sądem.

Dlaczego, kiedy zastrajkują nauczyciele, to zaraz są głosy morlanego oburzenia, a kiedy kolejarze to Rząd nie wysyła nawet policji? No wiadomo, nauczyciele słabiej władaja lagami niz górnicy czy hutnicy czy kolejarze.

A może sami podróżni by się zebrali, wzieli lagi i odblokowali w ramach działań tzw. „aktywu” tory?

GUTOROW Z PRZYDOMKIEM LAUREAT

Jak donosi ogólnopolska prasa ornitologiczna – Jacek Gutorow, rocznik 1970, nie uwzględniony w „Tekstyliach o rocznikach 70-tych” (ale spoko Rózyckiego też nie było), został nagrodzony Nagrodą dla Młodej Krytyki im. Frydego.

fm_gutj.jpg

Chciałem tu zamieścić też okładkę książki, za którą tę nagrodę dostał – czyli „Niepodległość Głosu” – ale nakład wyczerpany, jak raportują strony netowe (swoją drogą to bardzo pocieszające! Krytyka jednak się sprzedaje). Zanim przejdę więc do dygów i ukłonów w stronę laureata, bo się należało Panie Jacku, dodam, że nikt nie jest prorokiem we własnym pokoleniu (patrz „Tekstylia”), ani we własnym kraju. To ostatnie odnosi się do opolszczyzny, która na Gutorowie się nie poznała, chociaż J.G. parcuje przeciez na Uniwerku Opolskim – a mogła opolszczyzna mu kilka razy przyznać nagrodę marszałka województwa, albo chociaż nagrodę im. Marka Jodłowskiego. Tym bardziej, że w tonie wypowiedzi, z właściwości osbistych – Gutorow jest jakby bardzo podobny, bliski ś.p. Markowi Jodłowskiemu. A przecież bywały czasy dla tej nagrody i jej patrona chwalebne. W jej edycji w roku 1994 otrzymał ją Karol Maliszewski i poniósł w świat, bo kto o KM słyszal 10 lat temu? A przecież nagroda tyle znaczy co laureat, która ją w świat niesie. Zatem nieco przewrotnie – życzę nagrodzie im. Frydego jak najlepiej!

Łącznik, żeby nie było głupio z tą nastepną notką

Wbrew pozorm kwestia wina łączy się z literaturą. No muszę coś napisać, żeby następna notka nie brzmiała głupio. A opowiadał mi dobry kumpel, że idzie sobie przez Sudety Środkowe, wczesna wiosna taka była i człeczyna leżała z boku ścieżki. Widać, miłośnik smaku prawdziwego życia. Podniósł go kolo, bo jeszcze przeziębienia dostanie facecik, prowadzi go tak, idą sobie, złączeni wspólnym bólem istnienia, a facet mówi:
- Aaaaaa Pan wie, że ja występuję w prozie Olgi Tokarczuk…?!
Kolo chciał być uprzejmy i mówi do gościa:
- Ale chyba nie pod swoim nazwiskiem?
A człeczyna spijaczona żachneła się oburzona:
-No pewnie kurna, że nie, coś Pan kurwa nie słyszał co to jest świat przedstawiony?!

JABOL – już od 60-ciu lat na Państwa stołach

patyk_1.jpg

„…Etykiety i szaty graficzne są piękne – mówi Izabela Rogalska, naczelnik wydziału kontroli jakości PIH. – Gorzej jest z ich jakością…”
Oto wynik zapierającego dechy w piersiach śledztwa dziennikarskiego mojej ulubionej „Gazety Przepiórczej” w Opolu! Kto chce sie dowiedzieć jakie wiekopomne odkrycia poczynili dziennikarze – zapraszamy w imieniu „Przepiórczej”! Dodajmy, że to artykuł z drugiej strony dodatku opolskiego, więc sprawa, jak się zdaje jest najwyższej wagi dla regionu, województwa. Pietrucha nie zgadza się ze skrajnie karygodną i tendencyjną oceną PIHu. Był czas, że pod Wawelem całkiem sprawnie się Pietrucha złajdaczyła winem firmy VinPol (obecnie kapitaliści pełną gęba, cała strona netowe w flashu, bezideowi, nie podam do nich linka, nie, nie, nie) i bardzo sobie chwaliła tak moc, jak i smak, nie mówiąc już o cenie i wrażeniach estetycznych. Jeżeli zgadzasz się z Pietruchą, napisz do Komitetu Obrońców Dobrego Imienia Jabola niech ktoś do cholery zainterweniuje! Nie można tak bezkarnie szargać trunku, który jak głosiła etykieta pitego nie jeden raz przez Pietruchę wina „Czarny Byk”, firmy VinPol – „Pędzone jest z najszlachetniejszych moszczy winnych, już od 60 ciu lat na Państwa stołach!”

UWAGA! NOBEL! NOBEL!

Za moim ukochanym, jedynym prawomyślnym dziennikiem próbka znakomitej poezji:

Zrodzona w ciszy, w rozmyślań godzinie,
Z siedliska duszy wybiega skrzydlata -
Jak gwiazda – jasna, jak ptak
- wolna, płynie
Na krańce świata…

I obejmuje życia widnokręgi,
Jak łukiem tęczy, swojem światłem złotem,
Dążąc na szczyty siłą swej potęgi
Sokolim lotem…

A czasem z wyżyn loty swoje zniża -
Jasnych jej skrzydeł żaden pył nie plami
I płynie z pieśnią z pod czarnego krzyża
Ponad polami…

A granic nie zna, nic jej nie zatrzyma,
I rwie się naprzód, jak górskie potoki,
A tchnieniem swojem, jak skrzydłem olbrzyma,
Przebija mroki…

A światem jej są – wszechświata przestrzenie,
Krąży w bezmiarze szlakami komety -
Myśl mędrca i dusz młodzieńczych marzenie
I myśl poety…

Kto chciałby sie dowiedzieć, kto tak pięknie gra – prosimy zajrzeć tutaj . Duch w narodzie nie ginie!